Anegdotki ;)

 

Strona główna
O nas
Historia
Nasze wyjazdy
K A Z A N I A
ROZWAŻANIA
Anegdotki ;)
Linki
Aktualności
Kontakt

 

Nowość !!!  Zobacz AKTUALNOŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wesołe anegdotki z życia Cantate.

 

       

       Trudne początki

 

Początki bywają trudne, ale nie można się zniechęcać. Często wspominamy nasz pierwszy występ na wyjeździe, który miał miejsce w 1997 w Parafii w Ustroniu. Zostaliśmy zaproszeni, by usłużyć na Dniach Jakubowych. Wydarzenie to było dla nas ogromnym przeżyciem, ćwiczyliśmy, więc intensywnie, aby zaprezentować się jak najlepiej.

Wybraliśmy się tam z naszym duszpasterzem, jego żoną, śpiewającą razem z nami i z ich 3-letnią wówczas córeczką Olą.

Jakaż była nasza konsternacja, gdy Ola, ledwie tylko rozpoczęliśmy występ, na cały głos zaczęła krzyczeć:

- Mamo! Nie śpiewaj! Mamo! Nie śpiewaj!

 

No cóż, poziom naszego śpiewu zapewne był tak „wysoki”, że wyczulone muzycznie dziecko nie chciało, aby mama kompromitowała się biorąc w tym udział!!

 

Na szczęście ten epizod ma już dziś swój radosny finał: dzisiaj 2,5-letnia córeczka naszej dyrygentki Małgosi, która również jest dzieckiem o subtelnym muzycznie uchu pozwala mamie śpiewać, co niezbicie świadczy, że poziom wykonania naszych pieśni zdecydowanie poszedł w górę. :))

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

        Lepiej późno niż wcale!

 

Tak to bywa w życiu, że wszyscy jesteśmy bardzo zapracowanie i nie zawsze udaje nam się zdążyć na czas. Przed każdym występem poświęcamy kilka chwil, aby rozśpiewać się trochę. Zdarzyło się razu pewnego, że jeden z naszych kolegów mocno się spóźnił i wpadł

w momencie, kiedy kończyliśmy już naszą małą próbę, gdyż lada moment miał rozpocząć się występ. Już schodziliśmy, by usiąść w ławkach, gdy usłyszeliśmy błagalny szept:

- Gosiu, przegraj mi tenora!! :))

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

          Na dobrej drodze       

 

W czasie naszego ostatniego wyjazdy zagranicznego, w lipcu 2004r., gościliśmy w Sandhausen - naszej partnerskiej Parafii w Niemczech. W niedzielę po nabożeństwie miał miejsce piknik w parafialnym ogródku, na którym poproszono nas o zaśpiewanie kilku pieśni.

W czasie naszego występu doszło do małego wypadku: niespodziewanie runął ogromny parasol przeciwsłoneczny, wprowadzając spore zamieszanie.

 

Każdy wykonawca marzy o tym, by jego śpiew poruszał ludzkie serca. No cóż, nasz na razie porusza parasole! :))

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

          Tchnienie Ducha??

 

Podczas naszego usługiwania na nabożeństwach wielokrotnie już zdarzało się, że tekst pieśni śpiewanej tuż po kazaniu doskonale pasował do jego treści. Tak po prostu, zrządzeniem Ducha lub z przypadku, jak kto woli. Na Pamiątce Założenia i Poświęcenia Kościoła w Jasienicy w 2004r. też tak było. Z tym, że tym razem nie o kazanie chodzi, a o wystąpienie

ks. Proboszcza, który w skrócie streścił przebieg prac remontowych w domu parafialnym

w Jasienicy, podkreślając mocno ile to już kosztowało i ile jeszcze kosztować będzie, prosząc tym samym parafian o szczodrość i otwartość serc.

I tuż po tym wstał zespół i zaśpiewał pieśń rozpoczynającą się od wiele razy powtarzanego refrenu:

  "Proście, a będzie wam dane, tak przyobiecał Pan!" :)

  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 Podczas zwiedzania Opola natrafiliśmy na taką ciekawą reklamę ;)

 

 

  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Efekty specjalne, czyli podejrzana sprawa

 

Czasami życie pisze scenariusz, o jakim nikomu się nawet nie śniło!

W czasie Wieczoru Pasyjnego (20 III 2005) nasz zespół zaprezentował program muzyczno-słowny, zatytułowany „Wykonało się!”. Przedstawiał on najistotniejsze wydarzenia z ostatnich kilku dni życia Jezusa Chrystusa, od wjazdu do Jerozolimy, aż po zmartwychwstanie.

W prezbiterium kościoła w Jaworzu stanął 3 m krzyż, wokół którego ustawiono mnóstwo różnej wielkości świec. Przygaszono główne oświetlenie, zaś światło świec uzupełniał specjalny halogen skierowany na sam krzyż. W narrację wkomponowano pieśni zespołu, muzykę oraz, stwarzające wrażenie realizmu, efekty dźwiękowe (np. odgłos wbijanych gwoździ).

 W kulminacyjnym momencie, po słowach „Wykonało się!”. Zgaszono wszystkie świata. Oświetlony światłem świec krzyż i odpowiednio dobrana muzyka stworzyły nastrój zadumy.

 I w tym momencie, z głębi kościoła doszedł nas głośny łomot. Niektórzy słuchacze zastanawiali się, cóż mają znaczyć te dziwne efekty dźwiękowe, dobiegające na dodatek z drugiego końca świątyni?

Po zakończeniu Wieczoru Pasyjnego widzowie przekonali się, że hałas ten nie miał nic wspólnego z naszym przedstawieniem! Po prostu, ktoś wykorzystał fakt, że przez 2 min. nie było światła i wyrwał drewnianą skrzynkę na ofiary, wiszącą w przedsionku kościoła!

 

Jaka jest konkluzja tych wydarzeń ? ? ?

Śledztwo trwa, a zespół Cantate jest głównym podejrzanym w tej sprawie!! :))

   ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 Niebawem nowe anegdotki - zapraszamy  !!!

 

 

 

 

Strona główna | O nas | Historia | Nasze wyjazdy | K A Z A N I A | ROZWAŻANIA | Anegdotki ;) | Linki | Aktualności | Kontakt

 

© 2005 Zespół Cantate działający przy parafiach Jaworze i Stare Bielsko
Prosimy bez naszej wiedzy i zgody nie publikować, ani w żaden inny sposób nie wykorzystywać materiałów zawartych na tej stronie.
Uwagi na temat strony prosimy kierować do
administratora <Krzysztof Labza -członek zespołu> Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca 2005.