Sandhausen

 

Strona główna
O nas
Historia
Nasze wyjazdy
K A Z A N I A
ROZWAŻANIA
Anegdotki ;)
Linki
Aktualności
Kontakt

 

Nowość !!!  Zobacz AKTUALNOŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nazwa:              Cantate

Miejsce:           Sanhausen, Niemcy

Czas:                lipiec 2004

Cel:                   zwiastowanie Ewangelii słowem i śpiewem

Cel uboczny:    integracja z przyjaciółmi w wierze

Hasło:               „Czas poświęcony Bogu to czas nie stracony”

Skutek:             radość i zadowolenie słuchających i słuchanych

Wniosek:          WARTO ! ! !

 

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma morzami, w maleńkiej chatce, na skraju lasu...

O, przepraszam, to nie ta opowieść. Zacznę od początku.

Dawno, dawno temu, 22 lipca 2004r., w małej polskiej miejscowości, na placu kościelnym stał autobus. Wokół niego zgromadziło się wielu ludzi – machali i życzyli bezpiecznej podróży. Gdy wszystko było już spakowane, drzwi się zamknęły i autobus wyruszył w drogę. Przejeżdżał przez wioski, miasta, pola, lasy, dwie granice, aż w końcu stanął w Zweibrueken. Ludzie, którzy z niego wysiedli, zwani potocznie Cantate, przełamując barierę językową i wcale niezauważalne zmęczenie ruszyli na podbój nowego świata. Zaczęli od stołówki. Następnie zawędrowali do ogrodu różanego, w którym chłonęli piękno natury i orzeźwienie z fontann.

 

 

 

 

 

 

Po spacerze przyszedł czas na występ. Wdziali więc eleganckie stroje, wzięli do rąk śpiewniki i zaśpiewali tak jak oni to tylko potrafią, na chwałę Boga, na uciechę mieszkańców Domu Spokojnej Starości.

 

 

 

 

 

 

 

 

Potem jeszcze szybkie spotkanie z miejscowymi parafianami, wspólne „Góralu, czy ci nie żal…?” i już pędzili do swoich braci w Sandhausen, którzy wyglądali ich z niecierpliwością.

Słońce już zaszło, obłok zasunęło i raz ciepłym powiewem westchnąwszy, usnęło. Ale nie usnęli tej nocy nasi bohaterowie, wraz z nowymi przyjaciółmi – ich gospodarzami integrowali się przy stole pingpongowym.

 

 

 

 

 

 

 

Drugi dzień podróży upłynął na zwiedzaniu, ile kilometrów wtedy przeszli i co widzieli nie jest tak ważne jak to, że wrócili zadowoleni i w komplecie. Nigdy jednak nie zapomną jednego – panoramy Heildenbergu z tarasu zamkowego i lotu balonów na tle zachodzącego słońca. Dzień zakończył się pokazem fajerwerków [jak dotąd nie odkryto z jakiej to było okazji].

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nastała niedziela, dzień trzeci wyjazdu. Nasi bohaterowie, nękani w nocy pełzającymi robaczkami, robili wszystko by wyglądać i brzmieć jak najlepiej. Poranne nabożeństwo miało swoją kontynuację na pikniku parafialnym, na którym się jadło, piło, i dobrze bawiło.

 

 

         

 

Były też i tańce ;)

 

Również Cantate zabrało głos, mówię wam, jak zaśpiewali to nawet parasole pospadały!

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie było nikogo, kto by opuścił bramy parafii bez uśmiechu na twarzy. W małej niemieckiej miejscowości, na parkingu stał autobus. Wokół niego zgromadziło się jeszcze więcej ludzi – wymieniali się adresami, dziękowali Bogu za chwile spędzone razem, i wcale się nie żegnali, mówili tylko „do zobaczenia”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdy wszystko było już spakowane, drzwi się zamknęły, a niemiecko-polskie łzy polały się ukradkiem. Autobus ruszył w drogę powrotną, ale był jakiś inny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiózł bowiem, oprócz naszych bohaterów, poczucie spełnienia czegoś dobrego, wiadomość tego, że robiąc coś dla drugiego człowieka robimy coś dla Boga, pewność, że było warto...

Wszystko kończy się dobrze, nasi bohaterowie wrócili bezpiecznie do swoich domów. Z pewnego źródła wiem, że spotykają się nadal, w coraz to liczniejszym gronie ćwiczą nowe pieśni.

Ta opowieść się już kończy, ale na pewno nie jest ostatnią. Do zobaczenia...

 

Więc koniec, bomba

Kto nie jechał ten trąba

 

 

 

Strona główna | O nas | Historia | Nasze wyjazdy | K A Z A N I A | ROZWAŻANIA | Anegdotki ;) | Linki | Aktualności | Kontakt

 

© 2005 Zespół Cantate działający przy parafiach Jaworze i Stare Bielsko
Prosimy bez naszej wiedzy i zgody nie publikować, ani w żaden inny sposób nie wykorzystywać materiałów zawartych na tej stronie.
Uwagi na temat strony prosimy kierować do
administratora <Krzysztof Labza -członek zespołu> Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca 2005.