Wielkanocny dylemat

 

Strona główna
O nas
Historia
Nasze wyjazdy
K A Z A N I A
ROZWAŻANIA
Anegdotki ;)
Linki
Aktualności
Kontakt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielkanocny dylemat

 

„Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła” Obj 1, 18

 

On zmartwychwstał! – Oto najstarsza Ewangelia przekazywana sobie przez pierwszych chrześcijan. Fakt zmartwychwstania nie był spektakularnym wydarzeniem rozgrywającym się na oczach wielkich tłumów. Stawiał przed człowiekiem dylemat: uwierzyć czy nie, w tę dziwną, zaskakującą wiadomość przekazywaną potajemnie z ust do ust?

Jeśli przyjrzymy się sytuacji uczniów w tamtych dniach, to stwierdzić musimy: oni musieli czuć się zagubieni, oszołomieni i przerażeni tym wszystkich, co się działo. Ich Mistrz pojmany i zabity, a przecież oni puścili swe domy i warsztaty pracy, aby pójść za Nim! I oto teraz cały ich świat rozsypał się w proch!

I nagle słyszą tę dziwną wieść: On zmartwychwstał!!

I dylemat: Uwierzyć? Już raz uwierzyli, zostawili wszystko i poszli za Nim i teraz siedzą zamknięci w czterech ścianach w obawie o swoje życie.

Nie uwierzyć? Ale, jeśli nie uwierzą, to, co dalej? Jeśli nie uwierzą, to będzie znaczyć, że wcześniej pomyli się, że zaufali komuś, kto nie był tego wart. Ale przecież ich serca pałały, gdy przemawiał do nich, padali na kolana widząc cuda, jakie czynił! Co z tymi doświadczeniami? Jeśli nie uwierzą, to będzie znaczyć, że Bóg nie jest godny zaufania!

 

Wbrew pozorom, to nie są tylko dylematy pierwszych uczniów. Współczesny człowiek, biorąc do ręki Boże Słowo staje przed takim samym pytaniem: Uwierzyć? Przecież to jest takie irracjonalne! Przecież Biblia zawiera w sobie tyle sprzeczności, tyle zupełnie różnych wersji wydarzeń! Mam w to uwierzyć?

Ten dylemat nie jest obcy nawet doświadczonym chrześcijanom. Czasem nasz świat rozsypuję się w pył, fundamenty zostają zachwiane, wdziera się zwątpienie, które stawiając człowieka na granicy sensu i bezsensu życia, prowokuje pytanie: Mam dalej wierzyć? Mimo tego, co się stało? Ale, jeśli nie będę wierzyć to, co z moim dotychczasowym doświadczeniem, z moim kroczeniem z Bogiem? Czy to była tylko fikcja?

Bywają chwile, kiedy czujemy się zagubieni, oszołomieni i przerażeni tym, co się wokół nas dzieje. Bóg wkracza w naszą rzeczywistość i burzy mityczny świat nasz własnych wartości, naszą małą, bezpieczną stabilizację, konfrontując nas, tak jak pierwszych uczniów,  z krzyżem Chrystusa, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na tym, który był umarły, lecz oto żyje na wieki!

 

On zmartwychwstał! – Mogę wzruszyć ramionami, przejść obojętnie obok tej informacji i pójść dalej swoją drogą. Ale mogę też zatrzymać się przy pustym grobie i zapytać, co ten fakt dla mnie znaczy?

On zmartwychwstał! Mój Pan żyje! Przeszedł przez wszystkie etapy ludzkiej egzystencji: dorastanie, trud życia, cierpienie, umieranie. Pokazał jak żyć i umierać z godnością, jak dokonywać właściwych wyborów, budować na dobrych fundamentach, jak kochać Boga i człowieka. Doszedł do kresu ludzkiego życia i ten kres uczynił nowym początkiem!

On zmartwychwstał! I ja mogę mieć w tym udział, jeśli tylko za Piotrem wyznam:

Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego!

 

Bóg nie jest ikoną, świętą relikwią, ujmującym staruszkiem o dobrodusznym spojrzeniu! On jest żywym Bogiem! Panem życia i śmierci! Stwórcą i zachowawcą wszystkiego! On ma moc, aby moją, naznaczoną znojem i przeciwnościami losu egzystencję przemienić w radosną pieśń chwały!

Jeśli tylko rozwiążę ów wielkanocny dylemat i uwierzę! Amen.

 

 

 

 

Strona główna | O nas | Historia | Nasze wyjazdy | K A Z A N I A | ROZWAŻANIA | Anegdotki ;) | Linki | Aktualności | Kontakt

 

© 2005 Zespół Cantate działający przy parafiach Jaworze i Stare Bielsko
Prosimy bez naszej wiedzy i zgody nie publikować, ani w żaden inny sposób nie wykorzystywać materiałów zawartych na tej stronie.
Uwagi na temat strony prosimy kierować do
administratora <Krzysztof Labza -członek zespołu> Ostatnia aktualizacja: 30 maja 2005.